Jak wybrać najlepszego kuriera dla sklepu internetowego i obniżyć koszty dostawy

0
1
Rate this post

Spis Treści:

Dlaczego wybór kuriera decyduje o zyskowności sklepu internetowego

Psychologia ceny dostawy i porzucanie koszyka

Większość klientów akceptuje wyższą cenę produktu łatwiej niż zbyt wysoki koszt dostawy. Cena wysyłki jest „na końcu drogi zakupowej”, więc szczególnie mocno wpływa na decyzję: dokończyć zamówienie czy zamknąć kartę. Jeżeli kurier jest drogi, a stawki są słabo przemyślane, nagle opłacalny koszyk zamienia się w psychologicznie „za drogi zakup”.

Typowy scenariusz: klient dodaje produkty za określoną kwotę, widzi „kurier 19,90 zł” i w głowie porównuje to nie z wartością całego koszyka, ale z pojedynczym produktem. Jeśli kupuje coś za 40 zł, dostawa za prawie 20 zł wygląda jak absurd – nawet jeśli marża sklepu wszystko uzasadnia. Przy właściwym wyborze firmy kurierskiej i dobrze dobranych progach darmowej dostawy można znacząco ograniczyć takie sytuacje bez obniżania marży na produktach.

Kurier nie wpływa tylko na samą kwotę. Równie ważna jest przejrzystość. Stała, przewidywalna cena (np. jedna stawka za paczkę do 10 kg na terenie całego kraju) zwykle działa lepiej niż rozbudowany cennik z dopłatami za regiony i wagę. To właśnie dlatego porównanie firm kurierskich dla e‑commerce nie powinno opierać się wyłącznie na „najniższej” deklarowanej stawce z cennika.

Jak jakość dostawy przekłada się na opinie o sklepie

Klient w 90% przypadków wystawia opinię sklepowi, nie firmie kurierskiej. Gdy paczka przyjdzie z opóźnieniem, zostanie uszkodzona albo kurier zachowa się nieprofesjonalnie, w recenzji pojawiają się sformułowania typu: „Sklep wysłał towar…” albo „Zakup w tym sklepie to porażka”. Rzadko kto rozróżnia, że faktycznym wykonawcą dostawy był zewnętrzny przewoźnik.

Dla właściciela sklepu internetowego oznacza to jedno: wybór kuriera jest elementem obsługi klienta, tak samo jak jakość infolinii czy opisów produktów. Im wyższy odsetek dostaw na czas, tym lepsza średnia ocen i mniejszy koszt obsługi posprzedażowej (mniej maili, telefonów, reklamacji). Z kolei fatalna jakość doręczeń zupełnie zjada oszczędności z „taniej” stawki przesyłki.

Tanio dziś kontra taniej w długim okresie

Na pierwszy rzut oka najkorzystniejsza wydaje się firma z najniższą stawką za paczkę. Jednak zyskowność sklepu tworzy suma wielu elementów: liczby reklamacji, odsetka zagubionych i uszkodzonych przesyłek, liczby ponownych doręczeń, kosztu obsługi zwrotów i nadprogramowego kontaktu z klientem. Krótkoterminowo niższa stawka może kusić, ale w ciągu kilku miesięcy okazać się pułapką.

Przykład z praktyki: niewielki sklep odzieżowy schodzi z ceną wysyłki, podpisując umowę z kurierem o wyraźnie niższej stawce. Po trzech miesiącach właściciel zauważa, że wzrosła liczba nieodebranych paczek i skarg na opóźnienia. Z jednej strony obniżono koszty dostawy w sklepie internetowym, z drugiej – część klientów rezygnuje z kolejnych zakupów. W ujęciu rocznym sklep stał się mniej rentowny, mimo „tańszego” kuriera.

Zyskowność trzeba więc liczyć szerzej: nie tylko cena za paczkę, ale także utrzymanie klienta, koszt utraconych zamówień przez słabą reputację i nadmiar pracy zespołu obsługi klienta.

Obawy właścicieli sklepów przed zmianą kuriera

Zmiana firmy kurierskiej to dla wielu właścicieli e‑commerce stresujący temat. Najczęstsze obawy to:

  • bałagan w magazynie i na pakowni podczas przejścia na nowy system etykiet,
  • obawa przed długoterminową umową bez możliwości łatwego wypowiedzenia,
  • lęk, że nowy kurier „nie dowiezie” standardu i klienci zbombardują sklep reklamacjami.

Do tego często dochodzi brak czasu na dokładne porównanie firm kurierskich dla e‑commerce – decyzja podejmowana jest na podstawie jednej rozmowy handlowej i dwóch zdań w mailu. Da się to jednak zorganizować inaczej, w sposób uporządkowany i bez ryzykownej rewolucji z dnia na dzień.

Testowanie decyzji w kontrolowany sposób

Zamiast natychmiastowego, pełnego przejścia na jednego kuriera, można wprowadzić stopniowe testy. Przykładowo:

  • włączyć dodatkowego przewoźnika jako alternatywną metodę dostawy dla części klientów,
  • użyć nowego kuriera tylko dla wybranej kategorii produktów (np. małe paczki do 5 kg),
  • porównać poziom doręczeń na czas i liczbę reklamacji w okresie 1–3 miesięcy.

Taki pilotaż pozwala znaleźć realną różnicę w jakości doręczeń bez ryzyka, że nagle cały sklep „utknie”, bo integracja kuriera z platformą sklepową zadziałała gorzej niż zakładano. Po okresie testowym łatwiej podjąć spokojną, policzoną decyzję niż bazować na obietnicach z prezentacji handlowej.

Kurier na motocyklu z paczką i telefonem w trakcie dostawy
Źródło: Pexels | Autor: Kindel Media

Punkt wyjścia – policz swoje wysyłki, zanim zadzwonisz do kuriera

Kluczowe dane o wysyłkach, które trzeba zebrać

Rozmowa o stawkach bez znajomości własnych liczb zwykle kończy się ogólnikową ofertą „z katalogu”. Dużo lepsze warunki można uzyskać, mając przygotowane konkretne dane o wysyłkach:

  • średni wolumen miesięczny (liczba paczek) z ostatnich 3–6 miesięcy,
  • sezonowość – miesiące z największym i najmniejszym ruchem,
  • typowe wymiary i waga paczek (np. 70% do 5 kg, 20% 5–10 kg, 10% powyżej 10 kg),
  • kierunki wysyłek: kraj / zagranica, miasta / tereny wiejskie, regiony o zwiększonej liczbie dostaw,
  • odsetek przesyłek pobraniowych (COD) względem przedpłaconych.

Takie informacje pokazują przewoźnikowi, ile można na Tobie realnie zarobić i gdzie możesz być dla niego atrakcyjnym klientem. Firmy chętniej negocjują stawki, gdy widzą, że mają do czynienia z dobrze zorganizowanym sklepem, który zna swój biznes i potrafi prognozować.

Podział zamówień na praktyczne kategorie

Dane o wagach i wymiarach warto pogrupować w kilka logicznych kategorii, które później będą podstawą do ustalania stawek. Zazwyczaj sprawdza się taki podział:

  • małe, lekkie paczki – np. kosmetyki, akcesoria, elektronika użytkowa,
  • średnie kartony z kilkoma produktami – typowy koszyk detaliczny,
  • duże gabaryty – sprzęt sportowy, meble w paczkach, produkty o niestandardowych rozmiarach,
  • przesyłki delikatne lub wymagające dodatkowego zabezpieczenia,
  • przesyłki pobraniowe, w których istotne są zasady i terminy rozliczania COD.

Taki podział pomaga szybko wychwycić, które typy paczek generują najwyższe koszty i gdzie jest największy potencjał optymalizacji. Dla jednych sklepów kluczowa będzie automatyzacja wysyłek i etykiet dla małych paczek, dla innych – negocjacja cen za „gabaryty”, bo to one psują średnią.

Analiza obecnych metod dostawy w sklepie

Przed kolejną umową lub zmianą kuriera warto spojrzeć na ustawione w sklepie metody dostawy i ich udział w sprzedaży. Typowy zestaw to:

W serwisach branżowych, takich jak DHL Poland e-commerce, logistyka pokazywana jest coraz częściej jako narzędzie marketingowe, a nie tylko „konieczny koszt”. Dopracowana dostawa skraca drogę do pozytywnych opinii i rekomendacji, a to wprost przekłada się na przychody.

  • dostawa kurierem pod adres klienta,
  • paczkomaty lub inne automaty paczkowe,
  • punkty odbioru (np. sklepy partnerskie, kioski),
  • odbiór osobisty w punkcie stacjonarnym.

Na podstawie historii zamówień można szybko sprawdzić, jakie są proporcje między tymi opcjami. Jeśli 70–80% klientów wybiera paczkomat lub punkt odbioru, może się okazać, że główny kurier „pod drzwi” wcale nie musi mieć najniższej stawki, bo nie jest dominującą formą dostawy. Lepiej wtedy skoncentrować się na dobrym rozwiązaniu dla punktów odbioru i zapewnieniu sensownej, ale niekoniecznie rekordowo taniej dostawy pod adres.

Rzeczywisty koszt wysyłki jednej paczki

Same stawki kurierskie to zaledwie część kosztu. Uwzględniając całość procesu, trzeba dodać jeszcze:

  • opakowanie (karton, foliopak, wypełniacze, taśma),
  • czas pracy osoby kompletującej zamówienie i klejącej etykietę,
  • koszt zwrotów i ponownych wysyłek w przypadku reklamacji,
  • ewentualne dopłaty za przesyłki niestandardowe lub gabarytowe.

Jeśli jedna osoba przygotowuje dziennie określoną liczbę paczek, można oszacować koszt roboczogodziny na przesyłkę. Dodając do tego średni koszt opakowania i stawkę kurierską, powstaje realny koszt wysyłki. Dopiero na tej podstawie można racjonalnie zdecydować, jaka część zostanie przerzucona na klienta, a jaką sklep weźmie „na siebie” jako element strategii sprzedażowej.

Prosty mini-audit wysyłek jako baza do negocjacji

Dobrym narzędziem przygotowawczym jest prosty arkusz (Excel, Google Sheets), w którym zestawisz informacje o wolumenie, wagach i typach przesyłek oraz aktualne koszty. Może to wyglądać np. tak:

Typ przesyłkiUdział w wysyłkachŚredni koszt kurieraŚredni koszt opakowaniaŁączny koszt jednostkowy
Mała paczka do 5 kgok. 60%
Średnia paczka 5–10 kgok. 30%
Duże gabarytyok. 10%

Puste pola wypełnia się własnymi danymi. Z takim arkuszem można usiąść do negocjacji stawek kurierskich znając dokładnie, gdzie każda złotówka robi największą różnicę. Kurierzy lepiej reagują na rozmowę opartą na liczbach niż na ogólnikowe „chciałbym taniej”.

Jakie rodzaje dostawy naprawdę są potrzebne Twoim klientom

Profil klienta a preferencje dostawy

Metody dostawy warto dopasować do tego, kto faktycznie kupuje w sklepie. Inaczej wybierze student zamawiający tani gadżet, inaczej rodzic małego dziecka, a jeszcze inaczej klient B2B zamawiający towar do firmy.

  • Młodsi klienci i osoby mobilne – często preferują paczkomaty i punkty odbioru, bo odbierają przesyłki „po drodze”.
  • Rodziny z dziećmi – chętniej wybierają kuriera pod drzwi, zwłaszcza przy większych i cięższych zakupach (chemia, większe paczki).
  • Klienci B2B – zwykle zależy im na terminowości i pewności doręczenia w godzinach pracy, dlatego kurier pod adres z dobrą jakością usług jest kluczowy.

Warto sprawdzić, jak wygląda struktura klientów w sklepie i które z tych grup są najważniejsze dla przychodu. To one powinny mieć najbardziej dopracowane i konkurencyjne opcje wysyłki.

Różnice między kurierem pod drzwi, punktem odbioru i ekonomiczną wysyłką

Każdy typ dostawy niesie inne konsekwencje dla logistyki i kosztów sklepu:

  • Kurier pod drzwi – wygodny dla klientów, ale potencjalnie droższy. Ważna jest terminowość i kultura pracy kurierów, bo tu łatwo o reklamacje. Sprawdza się przy droższych produktach i większych paczkach.
  • Paczkomaty / punkty odbioru – często tańsze i bardzo lubiane przez klientów, szczególnie w miastach. Zmniejszają liczbę nieudanych doręczeń, bo klient odbiera przesyłkę, kiedy ma czas. Dobrze nadają się dla mniejszych paczek.
  • Wysyłka ekonomiczna – niższy koszt, ale dłuższy czas dostawy i zwykle mniej przewidywalne doręczenia. Można ją zaproponować przy produktach, przy których czas nie ma dużego znaczenia, za to cena gra główną rolę.

Decyzja o tym, które z tych opcji utrzymywać, powinna wynikać z analizy zamówień i profilu klienta. Zbyt wiele metod przy niskim wolumenie potrafi skomplikować proces pakowania i podnieść koszty operacyjne.

Kiedy wystarczy jedna firma kurierska, a kiedy warto mieć kilka

Plusy i minusy pracy z jednym przewoźnikiem

Jedna firma kurierska daje poczucie porządku: jedna integracja, jedna faktura, jeden opiekun handlowy. Dla wielu mniejszych sklepów to kusząca perspektywa, bo logistyka i tak bywa obszarem, który stresuje.

Taki model ma wyraźne zalety:

  • prostsze wdrożenie i szkolenie zespołu pakującego zamówienia,
  • mniejsza szansa na pomyłki przy wyborze etykiet i metod dostawy,
  • często lepsze warunki przy skoncentrowaniu całego wolumenu u jednego przewoźnika,
  • jasna odpowiedzialność – nie ma przerzucania się winą między kilkoma firmami.

Z drugiej strony pełna zależność od jednego kuriera niesie ze sobą ryzyko. Wystarczy większa awaria systemu, problemy w sortowni czy sezonowe przeciążenie (np. w Black Friday), żeby cały proces wysyłek w sklepie mocno spowolnił. Klienci widzą opóźnienia, ale nie interesuje ich, czy zawalił kurier, czy sklep.

Przy niewielkim wolumenie (np. kilkadziesiąt paczek miesięcznie) oraz stosunkowo prostym asortymencie jedna firma kurierska zwykle w pełni wystarcza – pod warunkiem, że zapewnia podstawowy zestaw usług: dostawę pod drzwi i dostawę do paczkomatów lub punktów odbioru.

Kiedy opłaca się wprowadzić drugiego lub trzeciego kuriera

Decyzja o poszerzeniu listy przewoźników często dojrzewa po pierwszym gorącym sezonie, gdy widać, gdzie system faktycznie „pęka w szwach”. Dodatkowy kurier może rozwiązać konkretne problemy:

W tym miejscu przyda się jeszcze jeden praktyczny punkt odniesienia: Jak wyróżnić się na tle konkurencji na Allegro?.

  • przewoźnik A ma świetne stawki na małe paczki, ale drogie gabaryty – przewoźnik B specjalizuje się w dużych przesyłkach,
  • kurier X dobrze działa w dużych miastach, ale na terenach wiejskich częściej spóźnia dostawy – inny operator pokrywa te obszary lepiej,
  • zwiększa się udział wysyłek zagranicznych – przydaje się firma z mocną siecią międzynarodową lub broker, który oferuje kilka opcji cross-border.

Dobrym sygnałem, że pora na drugiego kuriera, jest rosnąca liczba reklamacji na termin doręczenia lub wyraźnie gorsza obsługa w wybranych regionach kraju. Równolegle warto sprawdzić, czy dodatkowy przewoźnik nie skomplikuje zbytnio pracy magazynu. Czasami lepiej wdrożyć nowego partnera na jednej linii produktów lub dla jednej metody dostawy (np. tylko paczkomaty), zamiast mieszać etykiety w całym procesie.

Jak rozdzielać ruch pomiędzy kilku kurierów

Gdy w grze jest więcej niż jedna firma, pojawia się pytanie, jak dzielić wysyłki. Tu dobrze sprawdza się prosty, jasny schemat, tak aby osoba pakująca zamówienie nie musiała codziennie „kombinować”. Można przyjąć np. takie zasady:

  • po wyborze przez klienta – np. w koszyku klient sam decyduje, czy chce paczkomat firmy A, czy kuriera B pod drzwi,
  • po typie produktu – gabaryty domyślnie idą kurierem specjalizującym się w dużych paczkach, a małe kartony innym przewoźnikiem,
  • po regionie – np. wysyłki do wybranych województw lub za granicę obsługuje drugi kurier, bo ma tam lepszą sieć.

Taki podział warto odwzorować w integracji sklepu z systemem do nadawania przesyłek, aby maksymalnie ograniczyć ręczne decyzje. Czytelne reguły w systemie to mniej pomyłek na etapie pakowania i szybsza praca całego zespołu.

Mity o „najtańszym kurierze” a realne potrzeby klientów

Dążenie do znalezienia „najtańszego kuriera na rynku” często powoduje więcej szkód niż oszczędności. Stawka o 1–2 zł niższa na etykiecie bywa przyciągająca, ale po uwzględnieniu zwrotów, uszkodzeń i niezadowolonych klientów okazuje się, że oszczędność była iluzją.

Przykład z praktyki: sklep z elektroniką zdecydował się na tańszego operatora, przez co rosnąca liczba paczek zaczęła docierać z opóźnieniem lub w gorszym stanie. Reklamacje obniżyły zaufanie klientów, a część z nich wprost pisała w opiniach, że „kiedyś była lepsza dostawa”. Ostatecznie sklep wrócił do droższego, ale stabilniejszego kuriera – i paradoksalnie na tym zyskał, bo spadła liczba zwrotów i ponownych wysyłek.

Przy ocenie oferty korzystniej jest zadać pytanie: „która firma ma najlepszy bilans ceny do jakości i obsługi posprzedażowej?” niż „kto jest najtańszy w cenniku”. Dla części grup klientów kluczowy będzie czas dostawy, dla innych – możliwość łatwego śledzenia przesyłki i dobry kontakt z infolinią.

Kurier w maseczce podpisuje dokumenty z klientem przy samochodzie dostawczym
Źródło: Pexels | Autor: Pavel Danilyuk

Jak czytać cenniki kurierskie, żeby naprawdę je porównać

Dlaczego sama stawka „za paczkę” niewiele mówi

Cenniki kurierskie na pierwszy rzut oka wyglądają podobnie: tabela wagowa i stawki za poszczególne przedziały. Różnice wychodzą dopiero przy detalach, które często są zapisane drobnym drukiem w regulaminie lub aneksach.

Dwa cenniki z pozornie identyczną stawką za paczkę do 5 kg po przeanalizowaniu dodatków potrafią różnić się nawet o kilkanaście procent. Prawdziwe porównanie zaczyna się więc dopiero wtedy, gdy uwzględnisz wszystkie opłaty poboczne, które w Twoim sklepie realnie występują.

Najważniejsze elementy cennika, na które trzeba spojrzeć

Przy analizie cennika dobrze jest przejść punkt po punkcie przez najbardziej kosztotwórcze pozycje. W praktyce znaczenie mają głównie:

  • stawki podstawowe – za paczki w Twoich głównych przedziałach wagowych,
  • dopłaty za wymiary – opłaty za długość powyżej określonej wartości, paczki „niestandardowe”, rulony,
  • opłaty paliwowe i drogowe – czy są zmienne miesięcznie, w jakiej wysokości, na jakiej podstawie liczone,
  • koszt pobrania (COD) – stała kwota, procent od wartości zamówienia czy połączenie obu,
  • ubezpieczenie – do jakiej kwoty jest w cenie, kiedy zaczynają się dopłaty,
  • przesyłki na tereny odległe – dopłaty za „strefy oddalone” lub obszary o ograniczonej dostępności,
  • próby doręczenia – ile jest w cenie i czy dopłaca się za kolejne podejście,
  • przechowywanie i zwroty – ile kosztuje zwrot do nadawcy, ile czasu paczka czeka na odbiór w punkcie.

Przy każdym z tych punktów dobrze jest odpowiedzieć sobie na dwa pytania: „czy w moim sklepie takie sytuacje występują często?” i „jakie mogą być roczne skutki takiej opłaty przy moim wolumenie?”. Czasem pozornie mała dopłata, która dotyczy 30–40% paczek, robi większą różnicę niż główna stawka.

Jak policzyć rzeczywisty koszt na przykładzie konkretnych typów paczek

Najprostszy sposób na porównanie ofert to stworzenie kilku reprezentatywnych „koszyków paczek” z Twojego sklepu i przeliczenie ich w każdym cenniku. Przykładowo:

  • mała paczka do 5 kg, wysyłana do dużego miasta, bez pobrania,
  • średnia paczka 5–10 kg, pobranie, dostawa na wieś,
  • duży gabaryt, wymagający dodatkowego zabezpieczenia,
  • przesyłka zagraniczna do popularnego kraju docelowego.

Dla każdego scenariusza dodajesz do tabeli:

  • cenę podstawową z cennika,
  • ewentualne dopłaty za wagę lub wymiary,
  • koszt pobrania,
  • opłaty paliwowe / drogowe, jeśli są wyszczególnione,
  • inne przewidywalne dodatki, które na podstawie historii zamówień pojawiają się często.

Taka tabela od razu pokazuje, który kurier jest korzystniejszy dla Twojej dominującej grupy paczek, a który lepiej traktuje np. gabaryty. To dużo bardziej wiarygodny obraz niż porównanie jednej, ogólnej stawki „od 15 zł brutto”.

Pułapki dopłat i dodatkowych usług

Cenniki często zawierają usługi opcjonalne, które na pierwszy rzut oka brzmią niewinnie, a w praktyce łatwo mogą podnieść średni koszt paczki. Chodzi m.in. o:

Jeśli chcesz pójść krok dalej, pomocny może być też wpis: Jak efektywnie prowadzić sprzedaż na Facebook Marketplace?.

  • powiadomienia SMS – niektóre firmy doliczają kilka groszy lub kilkadziesiąt groszy za każdą wiadomość,
  • dodatkowe zabezpieczenie, „ostrożnie szkło” – nie zawsze jest potrzebne, a bywa włączane domyślnie,
  • usługi ekspresowe, doręczenie na konkretną godzinę – istotne dla części klientów, ale podnoszą koszt całej grupy paczek, jeśli są ustawione jako domyślne.

Dobrym nawykiem jest rozpoczęcie współpracy od możliwie „czystego” pakietu usług, a dopiero później, gdy pojawia się realna potrzeba, dokładanie kolejnych opcji. Dzięki temu unikniesz sytuacji, w której płacisz za funkcje, których Twoi klienci w ogóle nie używają.

Porównanie ofert brokerów vs. bezpośrednio u przewoźnika

Poza bezpośrednimi umowami z firmami kurierskimi funkcjonują także brokerzy, którzy negocjują stawki hurtowe i udostępniają je mniejszym sklepom. Część właścicieli e-commerce ma obawę, że u brokera „musi być drożej”, ale w praktyce bywa odwrotnie, zwłaszcza przy niskim i średnim wolumenie.

Porównując ofertę brokera i przewoźnika, warto sprawdzić:

  • jakie są realne stawki za Twoje główne typy paczek (po przeliczeniu wszystkich dodatków),
  • czy broker zapewnia łatwą integrację z Twoją platformą sklepową,
  • jak wygląda obsługa reklamacji – zgłaszasz je bezpośrednio do przewoźnika czy przez panel brokera,
  • czy są opłaty abonamentowe lub minimalny miesięczny wolumen.

Dla wielu małych sklepów broker jest wygodnym „pomostem”: na początku pozwala korzystać z dobrych stawek bez konieczności deklarowania dużego wolumenu, a z czasem – gdy biznes urośnie – można przejść na bezpośredni kontrakt z przewoźnikiem z silną pozycją negocjacyjną.

Umowa z firmą kurierską – najważniejsze zapisy i haczyki

Na co zwrócić uwagę przy czasie obowiązywania umowy

Entuzjazm po otrzymaniu dobrej oferty cenowej często przykrywa pytania o długość kontraktu. Tymczasem to właśnie zapisy o czasie obowiązywania i wypowiedzeniu decydują, jak łatwo wyjdziesz ze współpracy, jeśli coś pójdzie nie tak.

Przy przeglądaniu projektu umowy warto sprawdzić:

  • minimalny okres obowiązywania (np. 12 lub 24 miesiące),
  • czas wypowiedzenia (30, 60, a czasem nawet 90 dni),
  • czy są kary lub dodatkowe koszty za wcześniejsze zakończenie współpracy,
  • czy zmiana cennika ze strony przewoźnika daje Ci prawo do odstąpienia od umowy.

Bezpieczniejszym rozwiązaniem przy pierwszej współpracy jest krótszy okres lub możliwość zakończenia umowy bez sankcji po np. trzymiesięcznym okresie testowym. Dzięki temu łatwiej zareagować, jeśli w praktyce jakość usługi okaże się poniżej oczekiwań.

Wolumeny i „progi” – jak nie wpaść w pułapkę deklaracji

Wiele firm kurierskich buduje cennik na progach wolumenowych: im więcej paczek wysyłasz, tym niższa cena. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy w umowie pojawia się zapis o obowiązkowym minimalnym wolumenie, a sezonowość sprzedaży jest duża.

Przykładowe ryzyka:

  • deklarujesz średnio 500 paczek miesięcznie, ale poza kilkoma szczytowymi miesiącami realnie masz ich 300–350,
  • spadek sprzedaży z przyczyn zewnętrznych (np. kryzys w branży) sprawia, że trudno dotrzymać deklaracji,
  • umowa przewiduje „wyrównanie” do wyższego progu lub utratę korzystniejszych stawek.

Rozsądne podejście to deklarowanie wolumenu w oparciu o dane z całego roku i raczej ostrożne szacunki, niż optymistyczne prognozy. Można też negocjować zapisy, aby progi były liczone kwartalnie lub rocznie, a nie na sztywno w każdym miesiącu.

Reklamacje, odpowiedzialność i terminy rozliczeń

Zapisy dotyczące reklamacji rzadko są pierwszą rzeczą, którą właściciel sklepu czyta w umowie, a to one definiują, jak wiele stresu i pracy czeka Cię przy problemach z przesyłkami.

Kluczowe kwestie, które warto przeanalizować:

  • termin zgłoszenia szkody – ile masz dni na zgłoszenie po doręczeniu lub zaginięciu paczki,
  • procedura dokumentowania – jakie dokumenty i zdjęcia trzeba dostarczyć, czy jest możliwość zgłoszenia online,
  • terminy rozpatrzenia reklamacji – ile czasu ma przewoźnik na odpowiedź,
  • Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

    Jak wybrać najlepszego kuriera dla sklepu internetowego?

    Na początek zbierz liczby ze swojego sklepu: ile paczek wysyłasz miesięcznie, jakie są ich typowe wagi i wymiary, jaki procent to pobrania oraz dokąd głównie wysyłasz (kraj, zagranica, miasta, tereny wiejskie). Bez tego dostaniesz tylko „katalogową” ofertę, a nie realnie dopasowane stawki.

    Potem porównaj nie tylko cenę za paczkę, ale też jakość dostaw: terminowość, odsetek uszkodzeń, sposób obsługi reklamacji, integrację z Twoją platformą i dostępność punktów odbioru/paczkimatów. Dla wielu sklepów najlepszy kurier to taki, który nie jest najtańszy na papierze, ale w praktyce generuje najmniej problemów i telefonów od klientów.

    Jak obniżyć koszty dostawy w sklepie internetowym bez psucia jakości?

    Zacznij od policzenia rzeczywistego kosztu wysyłki: do stawek kurierskich dodaj opakowanie, wypełniacze, taśmę, czas pracy osób pakujących. Często okazuje się, że oszczędności są nie w samej cenie kuriera, ale w lepszej organizacji wysyłek, standaryzacji kartonów czy automatyzacji etykiet.

    Dobrze działają też progi darmowej dostawy ustawione nie „na czuja”, ale na podstawie marży i średniej wartości koszyka. Możesz stopniowo testować różne warianty (np. darmowa dostawa od 150 zł tylko do paczkomatów) i obserwować, czy rośnie średnia wartość zamówienia oraz jaki jest wpływ na zyski.

    Jaki koszt dostawy zniechęca klientów do finalizacji zamówienia?

    Klienci psychologicznie porównują koszt wysyłki nie do wartości całego koszyka, ale często do ceny pojedynczego produktu. Jeśli ktoś kupuje przedmiot za 40 zł, a widzi dostawę za 19,90 zł, odbiera to jako „przesadę”, nawet jeśli z Twojej perspektywy marża wszystko spina.

    Bezpieczniej działa prosty, przewidywalny cennik (np. jedna stawka do 10 kg) oraz progi darmowej dostawy lub tańsza opcja do paczkomatów. Warto obserwować momenty porzucenia koszyka – jeśli wielu klientów rezygnuje na kroku wyboru dostawy, to sygnał, że cena lub struktura opcji jest dla nich barierą.

    Czy zmiana firmy kurierskiej jest ryzykowna dla sklepu?

    Największy lęk budzi wizja „rewolucji”: bałaganu w magazynie, nowego systemu etykiet i fali reklamacji. Nie trzeba jednak robić ostrego cięcia. Można włączyć nowego kuriera tylko dla części wysyłek (np. lekkie paczki do 5 kg) lub jako dodatkową metodę dostawy i sprawdzić efekty przez 1–3 miesiące.

    Taki pilotaż pozwala porównać terminowość, liczbę zgłoszeń od klientów i realny koszt obsługi. Jeśli coś pójdzie nie tak, wracasz do starego modelu bez utraty twarzy przed klientami i bez paraliżu magazynu.

    Co jest ważniejsze: najniższa cena kuriera czy jakość dostaw?

    Krótko: dla zyskowności w długim okresie ważniejsza jest jakość. Niska stawka za paczkę szybko traci sens, jeśli rośnie liczba opóźnień, uszkodzeń i nieodebranych przesyłek. Każda reklamacja to dodatkowy czas obsługi, a niezadowolony klient często po prostu nie wraca.

    W praktyce warto liczyć „pełen koszt” współpracy: stawkę za paczkę, liczbę reklamacji, koszt ponownych doręczeń, wpływ na opinie o sklepie oraz utracone kolejne zamówienia. Czasem nieco droższy kurier sprawia, że średnia ocena sklepu rośnie, a zespół obsługi klienta ma mniej pracy, co finalnie daje wyższy zysk.

    Jakie dane o wysyłkach przygotować przed negocjacją z kurierem?

    Najlepszy punkt wyjścia to krótka „metryczka” Twojej logistyki. Przygotuj:

  • średnią liczbę paczek miesięcznie z ostatnich 3–6 miesięcy i sezonowe skoki,
  • strukturę wagową i gabarytową (np. ile paczek do 5 kg, ile powyżej 10 kg),
  • udział przesyłek krajowych, zagranicznych oraz pobraniowych (COD),
  • główne kierunki wysyłek: miasta vs tereny wiejskie, konkretne regiony.

Dzięki temu możesz rozmawiać o konkretnych stawkach dla realnych „koszyków” paczek, a nie o ogólnych cenach z cennika. Dla kuriera stajesz się partnerem, który zna swoje liczby, więc ma większe szanse na lepsze warunki.

Jak testować kilka firm kurierskich jednocześnie w sklepie internetowym?

Najprostsza metoda to podział zamówień na kategorie: np. nowy kurier obsługuje małe, lekkie przesyłki i tylko przedpłaty, a dotychczasowy – większe gabaryty i pobrania. Możesz też podpiąć nowego przewoźnika tylko pod wybrane formy dostawy, np. paczkomaty lub punkty odbioru.

Po 1–3 miesiącach porównaj dane: terminowość, liczbę uszkodzeń, reklamacje, zwroty, a także realny koszt jednej paczki (z uwzględnieniem pracy zespołu). Z takiego testu widać wyraźnie, która firma rzeczywiście wspiera sprzedaż, a która tylko „dobrze wygląda” w cenniku.

Poprzedni artykułKostka brukowa się rusza? Najczęstsze błędy podsypki i jak je naprawić
Patryk Mazur
Patryk Mazur przygotowuje treści o budownictwie i pracach zewnętrznych wokół domu, w tym o nawierzchniach, odwodnieniu i zagospodarowaniu działki. Najchętniej opisuje rozwiązania, które da się sprawdzić w praktyce: jak przygotować podbudowę, dobrać kruszywo, zaplanować spadki i uniknąć zapadania się nawierzchni. Weryfikuje informacje w instrukcjach wykonania, kartach produktów i konsultacjach z ekipami. Pisze prosto, ale precyzyjnie, zwracając uwagę na trwałość, warunki gruntowe i sezonowość robót.